Wiosna radosna? A tu trzeba oszczędzać……

Wiosna radosna? A tu trzeba oszczędzać……

Ostatnie tygodnie  wirus zmusił nas wszystkich do siedzenia w domach. Ludzie siedzą, a ja czasami leżę sobie, a czasami dostaję głupawki, bo mi też ograniczyli przestrzeń dla mojego dobra, bym nie przyniósł wirusa na sierści albo łapach i nie zachorował.

  1. Mało osób o tym wie,
  2. że jeżeli człowiek ma katar,
  3. może swojego mruczka nim zarazić.
Oszczędzać

Od  początku marca zacząłem wymienić sierść na letnią i tak Pańcia mnie czesze i czesze. Nie ma co oszczędzać starego futra. Mam już letnie futerko i wyglądam bardzo ładnie po uczesaniu.

Czesany jestem co najmniej jeden raz dziennie, na pewno nie mam kołtunów, a tak nazywa się zbita i nie do rozczesania sierść na kotach długowłosych.

– Litości Julek – powiedziała Pańcia – ja nie mam sił do czesania ciebie. W minutę po uczesaniu wyglądasz, jak by piorun w ciebie strzelił…

Na szczęście tylko na brzuszku tak wyglądam, bo mam w zakręcone loczki, a  na grzbiecie sierść jest normalna.

oszczędzać

 Trzeba oszczędzać, więc Pańcia czesze mnie sama osobiście. To jest sierść wyczesana ze mnie w ciągu 2 tygodni, gdyby mnie nie wyczesano, miałbym bardzo gorąco…

oszczędzać

Tej sierści uzbierało się dość sporo, ale persy tak mają, trzeba je czesać i to bardzo systematycznie czyli codziennie.

Wiem, że co poniektórzy nie czeszą biednych persów, koty się męczą w takim grubym podwójnym futrze i niewyczesanej sierści. A właściciele dopiero po jakimś czasie zanoszą koty do groomera, czyli fryzjera dla psów i kotów.

Można kota oddać do groomera, tam go uczesze na pewno, ale koszt takiego czesania jest niemały.

Najczęściej od 100- do 150 zł od wizyty.

Należałoby tak przynajmniej raz w miesiącu zanieść do czesania kota, by się nie kołtunił i nie męczył w swoim nieczesanym futrze.

Koszt czesania u groomera od 100- do 150 zł x 12 miesiecy = 1200 zł

Wow, spora suma, bym powiedział…dlatego warto czesać samemu i zaoszczędzić tę sumę, bo jest spora i można ją przeznaczyć na inne cele.

  1. Należy przyzwyczaić małego kotka do czesania.
  2. Dużego kotka też można nauczyć czesania, tylko trzeba cierpliwości.
  3. Warto nauczyć, bo jeśli kochamy kota,
  4. to nie pozwolimy
  5. by męczył się w tym grubym niewyczesanym futrze jak w gumowym kombinezonie.

W ramach oszczędzania ostatnio przyszło mi do głowy, że idą takie czasy, że trzeba będzie oszczędzać, bo nie wiadomo, co się będzie działo.

Już część osób ma problemy z zarabianiem pieniędzy, a kot jak dziecko nie rozumie, co to znaczy problemy finansowe.

Można oszczędzać na czesaniu kota, ale można też oszczędzać na żwirku, który jest podstawowym produktem używanym na co dzień i to w dużych ilościach.

Ja nie używam żwirku i pomyślałem, że napiszę o tym e-booka. Skoro ja oszczędzam, niech inni też oszczędzają…

Przybij łapkę!

Ten post ma 61 komentarzy

  1. Socjosledztwo

    Moja kocica również gubi mnóstwo sierści. Co tygodniowe wyczesywanie to minimum.

  2. Nie zdawałam sobie sprawy, że kot to może być aż tak wymagające czasu i uwagi zwierzę. A sierści sporo, musiałby się kociak męczyć

  3. włóczykijka

    Ależ traciłeś tej sierści! Ale głowa do góry – nowa piękniejsza 🙂 Mam nadzieję, że wszystko już zmierza ku normalności i już wkrótce będzie jak dawniej!

  4. Teraz zaciekawiłaś mnie czym zastępujesz żwirek, bo u mnie wprawdzie kot wychodzący ( o zgrozo!), ale w domu żwirek ma właśnie.

  5. Aneta S.

    Taki długowłosy kotek na pewno wymaga pielęgnacji. Jest śliczny

Dodaj komentarz