Słońce i pogoda, więc na Kanał Elbląski :-) cz.1

Słońce i pogoda, więc na Kanał Elbląski :-) cz.1

Jest pogoda, więc znowu testujemy silnik

Sobota, pogoda piękna, słońce świeci, więc szybka akcja i jedziemy na Kanał Elbląski przetestować silnik. Kapitan jest bardzo dokładny. Wypływa tylko, jeśli wszystko jest w idealnym porządku, bo bezpieczeństwo nasze jest priorytetem. A bez sprawnego silnika nie można wejść do portu. Po prostu jest duże ryzyko, że rozbijemy się na kamienistych brzegach,

Płyniemy Kanałem Elbląskim i przepływamy przez most w Nowakowie. Przed nami płynie 5 jachtów.

Słońce i pogoda przed mostem w Nowakowie
Słońce i pogoda przepływamy most w Nowakowie

Za mostem dalej płyniemy Kanałem Elbląskim i wpływamy do Małego Zalewu Wiślanego w bardzo dobrych humorach i tu zaczęła się przygoda, chociaż nie taka jakiej oczekiwaliśmy, bo silnik po prostu zgasł.

Słońce i pogoda, Mały Zalew Wiślany

Awaria silnika i słońce i pogoda nie pomogło

Bez silnika nie da rady wpłynąć do portu, tzn owszem da rady jak ktoś umie 🙂 Ale przepisy zabraniają. Silnik musi być sprawny. Co robić złośliwość przedmiotów martwych, więc stawiamy foka i płyniemy w kierunku portu rybackiego w Suchaczu, gdzie jest baza dla jachtów założona i kupiona od niedawna przez pasjonatów żeglowania.

Słońce i pogoda, płyniemy do Portu w Suchaczu

Zrobiło się niebezpiecznie, bo jacht bez żagli i bez pracującego silnika jest bezbronny i wystawiony na różne niebezpieczeństwa, a przed wszystkim, że wyrzuci go na brzeg i zostanie połamany i rozbity najzywczajniej w świecie, bo brzegi są kamieniste.

Ale jak wejść do portu bez pracującego silnika ?

Słońce i pogoda, wpływamy do Portu w Suchaczu

Można, na żaglach, a tego robić nie wolno, chyba że ma się awarię silnika tak jak my.

Po raz pierwszy w życiu widziałam jak Kapitan genialnie sobie poradził z wejściem na żaglach do portu. Mistrzostwo świata, jacht szedł jak po sznurku i zacumował przy pomoście na centymetry. Kapitan jest niesamowity pod tym względem, ma talent, jachty słuchają go jak zaczarowane.

Oczywiście bałam się, co to będzie, a wszystko wyszło pięknie i gładko dzięki zdolnościom Kapitana. Pełen podziw dla umiejętności, normalnie nie mogę się go nachwalić, bo takie akcje to raczej rzadko się obecnie widuje.

A potem do portu przyjechał właściciel jachtu, pomęczył silnik, odpalił, ale co było dalej część następna jutro…:-)

W Dzienniku Jachtowym kliknij tutaj wszystko musi być dokładnie opisane 🙂 A to jest 4 wpis 🙂

Ten post ma 42 komentarzy

  1. Nie czytam wpisów z Dziennika po kolei, czytałam najpierw te późniejsze. I przygód macie mnóstwo. Dobrze, że Kapitan sobie radzi 🙂

  2. Świat z perspektywy łódki jest piękniejszy, spokojniejszy, taki inny.

  3. Piękna aura, spokojna woda. To taki relaksujący widok, że nie wiem czy chciałabym popływać czy spać 😉

  4. My wczoraj zaliczyliśmy swój debiut.
    Było ekstra 💪🏻🙌🏼✌🏼😁

  5. Ale mieliście pomimo awarii fajnie – słonko, woda, brakuje mi czasem takiej odskoczni. A z takim kapitanem, to można świat zdobywać 😉

  6. Pamiętam jak chciałem się wybrać do Elbląga, ale wszyscy mi to odradzali, bo podobno nic tam nie ma. Z tego co czytałem jest bardzo ok. O takich przygodach, jakie miałaś fajnie się później opowiada, ale strach zawsze jest.

  7. chętnie bym się przepłynęła…z Cesarem oczywiście 🙂

  8. Oj no cudownie tylko pozazdrości ahoj kapitanie Juliuszu dobrych wiatrów.

  9. W tym roku jak na razie pogoda nie rozpieszcza. Przyjemnego wypoczynku nad wodą podczas kolejnych wypraw 🙂

  10. Widzę, że przyzyliscie chwile grozy, jak w prawdziwej przygodzie i wszysko dobrze się skończyło. Zazdroszczę widoków i fajnego klimatu 🙂

  11. Mój chłopak uwielbia żeglarstwo! Myślę, że to wspaniałe przeżycie!

  12. Z pupilem poprzez świat! Mój, niestety już świętej pamięci, kot na pewno robiłby mi sceny i szalał na statku, dlatego podziwiam Juliusza 🙂

  13. Pomyśleć, że mam Travel bloga i nigdy nie pomyślałam, by pojechać do Elbląga 🙉

  14. Nigdy nie miałam okazji tak popływać a szkoda.

  15. Dobry kapitan to podstawa:)

  16. Cóż ja to co najwyżej mogę sprawdzić czy się auto od gradu nie zepsuło albo nie topią się opny :O dobrze wam korzystajcie 😉

  17. Niestety silniki czasem tak mają, że potrafią przestać pracować nagle i z nieznanych powodów. Dobry kapitan wejdzie do portu na żaglach, po to jest kapitanem i sternikiem. Życzę dalszej udanej żeglugi.

    Ach zamarzyło mi się wrócić do żeglowania. Może w końcu ten patent na sternika jachtowego morskiego. 🙂

  18. Dzielni z was żeglarze, dla mnie najważniejsza wiadomość, że pokonałaś chorobę i możesz towarzyszyć kapitanowi!

  19. Urzekły mnie piękne widoki. Szkoda, że w międzyczasie awaria zakłóciła wypoczynek, ale czym jest wyprawa bez niespodziewanej przygody? 🙂

  20. Wspaniały sposób na spędzanie wolnego czasu, choć przygody z silnikiem niepotrzebne.

  21. Kapitan powinien dobrze znać się na takich rzeczach i wiedzieć, jak zadbać o swoją łódź 🙂

  22. gdyby to nie było tak daleko na pewno bym się wybrała 😉

  23. Ale super!!! <3 Sama też bym chętnie popływała… Już nie mogę doczekać się najbliższego urlopu…

    1. To trafiła ci się przygoda. Jak zawsze z perspektywy czasu trudne sytuacje wspomina się z rozrzewnieniem i uśmiechem. A co było dalej? Niech zgadnę… silnik odpalił! A nie, bo nie miałabyś dobrego materiału na kolejny wpis 🙂
      Dobrze mieszkać koło wielkiej wody 😉

  24. Super, że trafił Wam się taki zdolny kapitan i że nie stracił głowy 🙂 Będziecie mieli co wspominać 🙂

  25. Nie płynęłam nigdy jachtem, ale kto wie, wszystko przede mną 😀

  26. Jak ja zazdroszczę tego żeglowania!Pogody i słonka, bo u mnie leje od dwóch miesięcy i ani myśli przestac.
    Nie zazdroszczę awarii silnika,ale wypadki chodzą po kotach, znaczy po jachtach.
    No i nie płynęłam tym kanałem. Ech, rozmarzyłam się-)
    Juliusz zdolny z Ciebie Kapitan!!!!
    Pozdrowienia-)

  27. Mieliście szczęście trafić na takiego zdolnego kapitana! 😀

    1. To mój Pan, latem nazywamy go Kapitanem 🙂
      Juliusz Cesar 🙂

Dodaj komentarz

Close Menu