Przedszkole, ach przedszkole…

Przedszkole, ach przedszkole…

Jak tak blisko jest przedszkole, to i niespodzianki są murowane.

To że muzyka w przedszkolu tuż za oknem naszego domu gra na okrągło Cztery małe zielone słonie lub tak jakoś podobnie i wszyscy w domu zaczynają podśpiewywać piosenki z przedszkola to szczegół.

To, że dzieciątka jak wchodzą i wychodzą z przedszkola to kopią w płot, który jest z blachy i wtedy słychać na całej ulicy taki łomot, że wszyscy wokół dostają bólu głowy to szczegół.

Przedszkole i fotel

Ale bywa też inaczej powiedzmy…

Wrócił Pańcio z pracy i mówi, że się położy na chwilę, bo zmęczny. Pańcio na wersalkę się położył. Pańcia jak zwykle  przy komputerze. 

Ja na fotelu, a lubię fotele, ułożyłem się spokojnie, by rozmyślać i układać książkę, którą mam już w głowie prawie poukładaną, tylko przenieść na papier albo do Worda. Jeszcze chciałem przemyśleć parę spraw… 

Zapadła błoga cisza, prawie jak na wsi…

Cisza…?

Cisza…była przez chwilę, bo za oknem jest przedszkole

Już prawie zasypiałem, o sorry już miałem w głowie ułożone wszystkie szczegóły książki

Juliusz Cesar i przedszkole

  • Najpierw jedno zaczęło płakać,
  • potem dołączyło drugie,
  • a po 15 minutach cała grupa ryczała zgodnym
  • lub czasami niezgodnym chórem..

Może ktoś mi to wyjaśnić, dlaczego dzieci ryczą grupowo i co to za zjawisko ??

Kto z Was ma dzieci w wieku przedszkolnym ?

Oczywiście przedszkolanki zrobiły wszystko, by dzieci się uspokoiły, ale o chwili  odpoczynku i poleżeniu spokojnie zapomnij :-))

I dlaczego one ryczą grupowo ????????????

Może ktoś mi wyjaśnić to dziwne zjawisko???????????

I co to za konstrukcja psychiczna, żeby zgodnie ryczeć 🙂

Może mi ktoś to wytłumaczyć z Rodziców ??

Też  może macie za oknem przedszkole?

I jak ja mam w tych warunkach myśleć twórczo i pisać ?? Pytanie jest chyba retoryczne… 

Juliusz Cesar w przedszkolu

Przybij łapkę!

Ten post ma 38 komentarzy

  1. Mój synek jeszcze nie chodzi do przedszkola, ale muszę powiedzieć, że widziałam już takie dzieci ryczące grupowo, nic przyjemnego dla uszu. 🙂

  2. Współczuję, Cezar też chyba nie jest zadowolony…

  3. Takie życie Juliuszu, musisz się do tego przyzwyczaić albo zaopatrzyć w stopery do uszu, tylko czy jest coś takiego dla kotów to nie wiem.

  4. To Ci rasa ludzka nie da spokoju

  5. Ja pracuję z niepełnosprawnymi, to tak jak bym pracowała z dziećmi.

  6. No tak to jest. Ludzie gdzieś muszą wychowywać dzieci. Wszędzie jest coś… Przedszkole, szkoła, kościół, sklep, targ itd. jesteśmy stworzeniami stadnymi ,🙂

  7. Koty i dzieci to nie zawsze dobre połączenie

  8. No to masz tam atrakcje w sąsiedztwie Juliuszu! 🙂 Ja do takich odgłosów nie mam cierpliwości chyba 🙂

  9. Bo wszystko co robimy razem jest od razu lepsze hahaha

  10. Skąd ja to znam, te słonie to jedna ulubionych piosenek mojego syna sprzed lat 🙂

  11. Ja mieszkam aktualnie obok szkoły podstawowej, ale póki co nie odnotowałam żadnych złych zachowań dzieciaków. Może dlatego, że jak one mają lekcje, to ja siedzę w pracy 😀

  12. Mieszkanie przy przedszkolu napewno nie jest łatwe, zwłaszcza dla starszych osób które pragną spokoju

  13. To jest właśnie powód dla którego mieszkam z dala od centrum 😛 Zawsze gdzieś jest jakieś przedszkole, podstawówka lub plac zabaw. a ja mam cisze i spokój, mój kot może spać cały dzien 🙂

  14. Nie znamy się na dzieciach na tyle aby odpowiedzieć na pytanie ale z niecierpliwością czekamy na książkę 😀

  15. A ja mam w okolicy ciszę i spokój. Na razie nie narzekam. 🙂

  16. Niedaleko mam podstawówkę, chyba wiem, co masz na myśli. Ale o wiele gorzej znoszę przechodzenie obok szkoły, kiedy wszystkie dzieciaki wychodzą!

  17. chociaż muszę przyznać, że sąsiedztwo przedszkola na pewno nie jest aż takie fajne jakby się mogło wydawać.

  18. ja pół życia śpiewałam o różowych słoniach 😀 koty też przecież płaczą, jak Pańcia jeść nie daje albo da coś niedobrego, np żółtko 😉

  19. Emocje jednego dziecka, udzielają się innym. To tak, jak zdenerowanie jednego dorosłego, udziela się innym. Taka psychologia. Ale fakt sąsiedztwo przedszkola może być trudne

  20. Mam w domu przedszkolaka i potwierdzam – zazwyczaj płaczą grupowo. Zaczyna jedno, a potem jego emocje udzielają się większości.

  21. Wystarczy tylko spojrzeć na minę tego kociaka i człowiek już jest rozbawiony:D

  22. Moja koleżanka jakiś czas temu mieszkała ‚przez płot’ z podstawówką. nigdy w życiu.

  23. Niezły tam macie armagedon. Podziwiam przedszkolanki i nauczycielki, ja to bym chyba zwariowała.

    1. Ja tez podziwiam nauczycielki,
      one naprawdę lubią dzieci 🙂

  24. Ach ten Juliusz, słodziutki jest

  25. To grupowe ryczenie to jest po prostu złośliwość 😀

  26. Dzieci w przedszkolu tak mają. Jedno płacze za mama, drugiemu wtedy też się przypomni i fala płynie. Ja mam za oknem podstawowke, w ciepłych miesiącach jest koszmarnie głośno, ale za to mam blisko pp córkę 🙂

  27. Może jak jedno płacze to innym się robi przykro i płaczą razem żeby się wesprzeć 😂

  28. Ja dzisiaj do przedszkola robiłam pracę plastyczne z recyklingu. Popatrzyłam palce.

  29. Mam przedszkole w bloku obok, ale nic nie słychać… ja to się dziwię, jak można w szkole mieszkać, jak nasz woźny?

  30. Na szczęście za oknem mam pole :), a domowy przedszkolak płacze dość rzadko i nie wciąga w to swojego starszego rodzeństwa. 😀

  31. Haha, ja mam przedszkolaki i dodatkowo pracuję z dziećmi. Potwierdzam ryczą grupowo. Ale pomyśl, że ty masz to za płotem a pani w przedszkolu metr od siebie. Ała!

Dodaj komentarz

Close Menu
×
×

Koszyk