Modlitwa za kota i Czekoladowy Joe

Modlitwa za kota i Czekoladowy Joe

Panie Boże, nie jestem aniołem,
dziś niewielu jest takich na świecie,
może ci, co na ziemskim padole
pokochali zwierzęta i dzieci.

Panie Boże, powiedziałeś „Proście”,
rzekłeś „Proście, a będzie wam dane”…
Wiesz, że wczoraj po Tęczowym Moście
poszedł do Ciebie mój kot ukochany?

Panie Boże, poznasz go z łatwością,
miał sierść jedwabistą, cztery łapki, ogon,
proszę, o Panie, zawołaj go głośno,
bo miał w zwyczaju nie słuchać nikogo.

Panie Boże, nie proszę dla siebie,
znajdź mu jakąś osobę przyjazną,
by głodny i smutny nie był i żeby
mógł sobie przy kimś bezpiecznie zasnąć.

Panie Boże, a gdy tak się stanie,
że i mnie zabrać stąd będzie trzeba,
pozwól, by wyszedł mi na spotkanie,
kiedy będę wędrować do nieba…

autor Marta „Majorka” Chociłowska-Juszczyk

Czekoladowy Joe

Moim poprzednikiem w domu Pańci był Czekoladowy Joe pers krótkowłosy exotyk, bardzo piękny kot o cudownym charakterze, największy przyjaciel Pańci.

Odszedł za Tęczowy Most w lipcu 2017 roku, miał prawdopodobnie 20 lat.

Ostatnie zdjęcia Czekoladki 

Modlitwa za kota i Czekoladowy Joe
Modlitwa za kota i Czekoladowy Joe

Czekoladowy Joe przyszedł do domu Pańci w styczniu 2009 r. Wolontariusze znaleźli go w Sopocie jak wędrował Monciakiem w mroźną styczniową noc, a było wtedy -31st.C.  Bali się, że kot zamarznie i zabrali ze sobą. Ponieważ nikt go nie szukał, a weterynarz orzekł, że ma 12 lat, to wylądował w stadzie u Pańci. Został na zawsze i bardzo Pańcię pokochał z wzajemnością.

Imię Czekoladowy Joe dostał na Forum Miau od Kasi Moś i w związku  z tym jest formalnie jego matką chrzestna… Tak, tak to ta śliczna blondynka, która śpiewa w reklamie Link 4. Kasia Moś i Pańcia dawno temu bywały razem na Forum Miau.

Na co dzień to był Czekoladka, Czekuś, Czekulek.

Czekoladowy Joe był Naczelnym Redaktorem na blogu tutaj kliknij.

Pańcia mówi, że już takiego kota nie spotka w swoim życiu, koto-pies, cudowny wspaniały jej przyjaciel…

Przybij łapkę ! 

Ten post ma 39 komentarzy

  1. Piękny wiersz, kotek był śliczny.

  2. Nawet nie chcę myśleć o chwili, kiedy zabraknie któregoś z moich futer, bo od razu mi się płakać chce…

  3. widać jednak po Juliuszu, że koty lepiej trafić nie mogą 🙂

  4. miałam takiego kota, niby zwykły dachowiec, ale… był najwspanialszy. Zostały dobre i złe wspomnienia, ale pamiętać będę go zawsze

  5. a widzieliście rysunek piórkiem Leonarda da Vinci przechowywany j w Galerii Rycin British Museum?

  6. W sumie mój kot też jest koto p sem, nawet aportuje!
    Czekoladowy Joe z pewnością jest szczęśliwy i spogląda na Was z góry!

  7. Piękne wspomnienie towarzysza codzienności

  8. Dwie dekady u kota to piękny wiek. Wspaniale że mgliście sie spotkać i spędzić czas pełen przyjaźni…

  9. Pożył sobie kotek całkiem sporo. Był pięknym zwierzakiem. Człowiek z łatwością przywiązuje się do zwierząt i po stracie pozostaje smutek i żal.
    Nie miałam nigdy kota, mam za to suczkę ze schroniska 🙂

  10. Śliczny kociak. A każda strata jest zawsze bolesna dla nas, zwłaszcza gdy się do kogoś przywiązaliśmy. Wszystkiego dobrego i by Julek żył jak najdłużej.

  11. Ja jestem raczej psolubem, ale czy to nie wszystko jedno, czy za Tęczowu Most odchodzi miau czy hau? Bardzo przeżyłam odejście Trolla – mojego kundla ze schroniska. Teraz jest Nugat i wolę o Tęczowym Moście jeszcze nie myśleć…

  12. Przybijam łapkę! Piękny wiersz. Z reguły wspominamy naszych bliskich zmarłych ludzi, a zwierzaki są też jak rodzina. Wspominajmy je i niech im dobrze będzie w zwierzęcym raju.

  13. koto-pies musiał być wspaniały, wiem bo mam pso-kota 😉
    a wiersz jest piękny…

  14. Ciekawe imię dla kota. Mam bardzo miłe wspomnienia z persami, z którymi miałam częstą styczność u przyjaciółki. .

  15. Modlitwa za kota? Nigdy nie słyszałam, że i takie powstały 🙂

  16. Czekoladowy Joe przeżył kawał czasu, a teraz pancia ma Ciebie.

  17. ładny wiersz czyli modlitwa

  18. Też miałam kiedyś kota, którego uwielbialiśmy, niestety zła dezycja weterynarza i kot odszedł.

  19. strata to częśc życia. i mimo, że powinniśmy być do niej przyzwyczajeni to i tak boli.

  20. Przybijam, a Ty pocieszaj pańcię, bo na pewno tęskni!

  21. Piękny wiersz. Utrata zwierzaka to ogromne przeżycie, przecież w końcu to domownik. Ogromnie współczuję

  22. Jezu, aż mi się smutno zrobiło, bo pamiętam, co sama przechodziłam jakiś czas temu z tego samego powodu

  23. … mój jeden kotek też już odszedł … szkoda, że nie ma specjalnego miejsca na pochówek zwierząt …

  24. Cudna czekoladka. Wiersz ściska za serce. Na mnie tez już czeka kilka kociaków… Szczgólnie myślę o czarnej kotce Janet, którą mi porwali i maltretowali 🙁 a potem wróciła do mnie się pożegnać…. Nigdy potem jej nie widziałam….

  25. Czyli Juliusz to następca Joe, bardzo ciekawa jestem zdjęcia z facjata poprzednika. Mięciutkie te pokoleniowe kocurki i zawsze chłopaki.

  26. Piękny wiersz. Myślę, że wyraża uczucia wszystkich posiadaczy domowych zwierzaków.

  27. Śliczny kotek, strata zwierzęcego przyjaciela jest bolesna. Ale trzeba mieć nadzieję, że w kocimi raju jest mu dobrze i jest szczęśliwy

  28. Współczuję utraty zwierzaka. Nie wyobrażam sobie, żeby moja krolica zdechła. A niestety już pyknelo jej osiem lat

  29. Bardzo ładny wiersz – modlitwa. Spokoju dla czekoladowego Joe ❤️

Dodaj komentarz

Close Menu