Kot na smyczy i czy tego chcesz?

Kot na smyczy i czy tego chcesz?

Masz kota.

Nauczyłaś go w domu w ramach treningu, że noszenie szelek jest dobre i przyjemne. Z ekscytacją stawiasz kota przed drzwiami, otwierasz i wychodzicie na pierwszy spacer na smyczy.

Kot zadowolony i szczęśliwy spaceruje na dworze na smyczy z chęcią, ty też. Mija czas i wracacie do domu.

W domu kot

  1. odpoczął,
  2. wyspał się,
  3. najadł się
  4. i idzie pod drzwi patrząc na Ciebie znacząco.

-Miau, miau, miaaaaaaaauuu…

-Kiciulek, ale ja muszę pracować, nie teraz..

-Miau, miauu, miaaaaauuuuuu

Zaczyna się…Ty nie masz czasu, a kiciulek chce na dwór.

Ty masz pracę a kot miauuuuuu…

-Miau, miauuu, miaaauuuu – po jakiejś chwili masz koncert za darmo…

Koty są uparte, konsekwentne i potrafią, gdy chcą wyjść na dwór zamęczyć człowieka swoim proszeniem i miauczeniem.

Zanim zaczniesz chodzić z kotem na spacery

  • zastanów się,
  • czy tego aby na pewno chcesz.

Są 2 możliwości.

1. Kot, który do tej pory siedział w domu, nie wie, że świat jest większy niż jego cztery ściany, dlatego nie ma ochoty na wyjście.

2. Jak mu pokażesz możliwość wychodzenia z domu, to kotu może się to bardzo spodobać. Ale kot nie rozumie, że to na chwilę tylko i zaczyna się horror. On chce stale i ciągle siedzieć na dworze, więc kotek siedzi ciągle pod drzwiami i śpiewa miauuuu wypuść mnie, miaaaaaauuuuu wypuść na dwór.

Ileż to razy słyszałem od opiekunów, jak teraz żałują tego, że pokazali kotkowi inne możliwości rozrywki, czyli że można wyjść na dwór.

Zaczyna się problem, bo kotek najchętniej by stale wychodził, a ty przecież nie masz czasu i chcesz żyć normalnie jak dotychczas.

Zastanów się 10 razy zanim pokażesz kotu spacery, czy to nie utrudni  ci życia.

Czasami wypuszczenie kota nawet z mieszkania na klatkę schodową powodowało, że życie z kotem zamieniało się w horror.

Jest to pierwszy punkt nauki wychodzenia na spacer, wypuścić kota na klatkę.

Co zrobisz, kiedy kot będzie chciał na okrągło być na dworze, podwórku lub polu jak niektórzy mówią, a ty nie będziesz miała czasu i chęci na spacer?

Zdecyduj teraz, czy chcesz, bo potem będzie za późno i sytuacji nie da się odwrócić.

Psa uspokoisz, przekupisz i będzie siedział spokojnie w domu, kot urządzi koncert na najwyższym poziomie i do znudzenia będzie śpiewał pod drzwiami i prosił wypuść mnie, wypuść 🙂

Kot na smyczy

I co? 

Nadal chcesz chodzić na spacery z kotem? 🙂

Zaglądaj do mnie dla dobra kota i swojego świętego spokoju, a ja będę ci opowiadał, jak powinien wyglądać spacer z kotem. 

Kot na smyczy to może być przyjemność pod warunkiem, że przygotujesz się do niego tak, aby było bezpiecznie dla kota i dla ciebie też.

Do znudzenia będę powtarzał, że bezpieczeństwo kota i twoje na spacerze to jest podstawa wychodzenia z kotem na smyczy.

 

Marta Zywicielka.pl 24 CZE 2020

Bardzo się cieszę,że poruszasz takie tematy, nigdy nie zapomnę widoku przerażonej pary, która stała pod drzewem, z końcem smyczy w ręce i błagała kota, który był przyczepiony na drugim końcu smyczy, żeby zszedł na dół, a on był bardzo wysoko w plątaninie gałęzi.

E-book:

Kot na smyczy, czyli jak spacerować z kotem” 

 

  • Jest w przygotowaniu

bo jednak wiele osób chce i będzie chciało  wychodzić i nie wszystkie koty na szczęście będą nam śpiewały pod drzwiami  🙂

  • Będzie 

bardzo dużo informacji o bezpieczeństwie na spacerze:

 czyli jak 

…nie stracić kota 

…nie dopuścić do ucieczki kota

… prowadzić kota na smyczy

…co zrobić, kiedy kot szarpie się na smyczy

…co uczynić, kiedy kot ucieknie


To smutne, ale coraz więcej 

  • spływa do mnie  informacji o ucieczkach kotów na spacerach…
  • a kota nie znaleziono…

Przybij łapkę!

                 🐾🐾

Juliusz Cesar

Ten post ma 60 komentarzy

  1. Aga

    Koty to niezależne stworzenia, ale ucieczki mnie zaskoczyły. Nie wiedziałam, że koty tak chętnie uciekają.

    1. Juliusz Cesar

      Nie uciekają chętnie, tylko bardzo zdecydowanie reagują na niebezpieczeństwo.
      Kot to małe stworzenie i musi dbać o siebie.

  2. Szkoda, bo nasze piesełki i koty (jak żyły) uwielbiały z psami się bawić a co więcej spać w budzie.

  3. Anna

    Ja nie mam kota, ale wydaje mi się, że nie wyprowadzałabym go na smyczy. 🙂 Chociaż, kto wie…

  4. Kasia

    O nie! Biedne zagubione kitki 🙁

    Wiesz co… Marzyłam o tym, żeby moją kotkę zabierać na spacery. Wyobrażałam sobie, że to będzie fajne doświadczenie dla nas oby, że będzie zadowolona, kiedy dowie się, że za tymi drzwiami czeka nie tylko weterynarz. Niestety nie dałam rady jak dotąd przyzwyczaić jej do szelek, jestem miękka i jak jej zakładam w domu treningowo i widzę, jak się męczy, to nie mam serca jej do tego zmuszać.

    No i po tym poście już nie jestem taka pewna, czy tego chcę. Ciekawe spojrzenie od drugiej strony, dzięki! 🙂

  5. Aleksandra Załęska

    Właściciel powinien podjąć rozważną decyzję czy chce uczyć kota chodzenia na smyczy. Bo wychodzenie raz na jakiś czas, kiedy akurat ma czas mija się całkowicie z celem…

  6. donna

    Nie wiem, czy moje koty zaakceptowałyby smycz hmm, ale chyba nie 🙂

  7. Marlena H.

    Mój kot od spacerów woli lenistwo na balkonie. Nie wychodzimy z nim, więc smycz nam nie potrzebna. 🙂

  8. Ciekawska Magdalena

    Takie wyprawy potrzebują dobrego przygotowania

  9. Trochę nie rozumiem jak kot ucieka na spacerze będąc na smyczy. Przecież widzimy gdzie idzie!

  10. alexxia_pe

    Kot mojej koleżanki uwielbia spacery na smyczy ,zachowuje się wtedy identycznie jak mój pies 😉

  11. Dominika D.

    Kot na smyczy to wyzwanie 😉
    Trzeba się praktycznie przygotować na wszystko.

    1. MangoMania

      To musi być wyjątkowy kot, bo wiele z tych czworonogów nie akceptuje smyczy:)

      1. MangoMania

        Ten komentarz miał być pod odpowiedzią wyżej…ups…

  12. Najlepszym wyjściem to gdy kot jest maluszkiem chodzic na spacery w szelkach, w dorosłym wieku ta kocia indywidualność gotowa uznać , że te szelki to zamach na jego zycie lub godność… obecnie dokarmiamy malusia koteczkę, pojawia sie regularnie z wielkim brzuszkiem, na wpół oswojona, biedactwo

    1. Juliusz Cesar

      Trzeba ją odrobaczyć, jeżeli jest z dużym brzuszkiem.
      Ostrożnie odrobaczyć, zmniejszoną porcją środka,
      bo można zabić kota toksynami z zabitych robaków..

  13. Katarzyna

    To prawda. Ja nie zdecydowałam się na wychodzenie z kotami i nie żałuję. Nauczyłam je wychodzić jedynie na balkon w ciepłe dni i to im w zupełności wystarcza.

  14. Skucinskaart

    Moja babcia ma kota , niedługo będzie musiała się nauczyć chodzić na smyczy.

  15. Zawsze mieliśmy koty podwrórkowe -dachowce które goniły po całym ogrodzie i bez smyczy. A może jeśli macie taką możliwość to troszkę jak psa przywiązać kotka i niech ma pole do biegania.

  16. Małgorzata Hert

    Miny Julka wciąż mnie zadziwiają. Czy on tak chętnie pozuje do zdjęć? Pierwsze zdjęcie fantastyczne!

    1. Juliusz Cesar

      Nie, nie pozuję, trzeba łapać momenty
      i do tego musi być moja zgoda 🙂

      1. Małgorzata Hert

        No to tak jak i z moim psem. Jak tylko widzi że robię mu zdjęcia odwraca głowę 😀 Więc też łapię momenty

  17. Olga

    Mój kot jest typowo domowy, boi się nawet wyjść na balkon 🙂

  18. Agnieszka

    Koleżanka kiedyś próbowała chodzić z kotem na smyczy, ale co mu ją założyła, to on się kładł i nie ruszał, był jak sparaliżowany.

    1. Juliusz Cesar

      Kot często tak się zachowuje…
      Zostawić w spokoju i nie chodzić z nim na spacery.
      Kot nie chce…

      1. Koralina

        właśnie, nic na siłę! nie wszystkie koty muszą chodzić na spacery

    2. Wędrówki po kuchni

      Widać każdy kot jest inny i nie ma co zmuszać na siłę 🙂

  19. Justyna

    Coraz wiecej osób widze że chodzi na smyczy z kotem, zauważyłam że większość zwierząt to lubi

    1. Juliusz Cesar

      Tylko takie co lubią wychodzić koty na spacery można zobaczyć,
      bo te inne przebywają w domu i tak jest dobrze.

  20. kasiak

    Mam kota, ale nigdy jeszcze nie wychodził na smyczy 🙂

    1. Juliusz Cesar

      I bardzo dobrze, nie wszystkie muszą wychodzić
      i nie wszystkie chcą 🙂

  21. Skucinskaart

    Dziś widziałam kota ma smyczy … Mój pies się trochę zdziwił na jego widok

  22. Teraz tak sobie pomyślałam że lepiej że moje koty wolały w domu spędzać czas. Co to by było jak na jednej smyczy Rodo na drugiej Opiłek.

  23. Marta

    Juliuszku masz rację, jak zawsze, ludzie nie chcą źle, chcą dać kotu „troszkę” swobody, nie wiedzą czym to pachnie, a kot staje się kanarkiem zamkniętym w klatce, niesprawiedliwie zamkniętym do „niewiadomokiedy” i nieszczęśliwym. Bo nasze decyzje mają swoje konsekwencje.

  24. Miałam kotka, ale od małego był przyzwyczajony do samodzielnego chodzenia pod dworze. Stąd dla mnie chodzenie na smyczy, kojarzy się tylko z moim pieskiem. Pozdrawiam serdecznie

    1. agaman

      Mój kociak tez od małego miał cały ogród do swojej dyspozycji, więc pierwsza próba nauczenia sacerowania na smyczy skończyła się naprawde dziką awantura i podrapanymi rękami 😛

  25. Jagoda

    Dobrze, że podkreślasz jak ważne jest bezpieczeństwo naszych zwierzaków. To przecież my właśnie jesteśmy za nie odpowiedzialni

  26. Koralina

    podoba mi się to w jak rzetelny sposób opisujesz każda sytuiację, sama mam koty, ale nie prowadzam ich na smyczy i dlatego nigdy nie pomyślałabym o takich sytuacjach

    1. Adam

      Bardzo ciekawe artykuł. Rzetelenie opisany i humorystycznie

  27. Koralina

    ale jak takiemu odmówić? jak spojrzy głęboko w oczy i zamiauczy z całych sił 😉

  28. wiola

    O, będzie kolejny niszowy ebook o tematyce kociej. Brawo ❗

  29. Aleksandra

    Można też przygotować dla niego miejsce w ogrodzie/na działce (jeśli jest taka możliwość). Będzie mógł częściej bywać na zewnątrz:)

  30. Agaman

    Ja tam może i bym znowu chciała,ale na szczęście kociak zna price pewnie lepiej ode mnie,więc nie musi spacerować że mną.

  31. Dominika

    To proszenie kota o wyjście, bywa czasami uroczę.

  32. Nie mam kotka bo mam psa , który nie toleruje kotków ani innych zwierzatek 😛

  33. Kotka moich rodziców musi wychodzić codziennie o tej samej porze. Tata ją tak nauczył i nie ma zmiłuj. Nawet, gdy pada jęczy pod drzwiami 😀

    1. Małgorzata

      No prosze jaki kot sumienny 🙂 Zwierzęta to jednak bardzo mądre stwrzenia

  34. Kasia

    A wiesz, że nigdy nie chodziłam z kotem na smyczy? 😀

  35. Nie mam kota, więc takie dylematy mnie omijają. Ale przyznam szczerze, że chyba raczej nie wyprowaszałabym go na smyczy – bo jednak koty kojarzą mi się ze swobodnymi wyprawami ichodzeniem własnymi tajemnymi ścieżkami.

    1. Koralina

      moim zdaniem wszystko zależy od charakteru kota, niektóre są raczej lwami salonowymi niż tygrysami podwórka 😉

    2. Koty żyjące w mieście, w mieszkaniach, tak naprawdę nie są przygotowane do spacerów po mieście, nie znają zagrożeń, zatem smycz staje się dla nich swego rodzaju asekuracją.

      1. Juliusz Cesar

        Tak, smycz pozwala na kontrolowanie jego zachowań.

  36. Anna

    Czyli wychodzi, że nie tylko zwierzak tego chce, ale również jego pan musi być przygotowany.

    1. Koralina

      za każde zwierze odpowiedzialny jest jego wlaściciel i to on powinien zdecydować, czy jest gotowy na takie spacery 😉

      1. Aleksandra

        Zgadzam się 🙂 trzeba przygotować i siebie, i zwierzaka na takie wyprawy.

Dodaj komentarz