Kot na smyczy, czy warto chodzić na spacery?

Kot na smyczy, czy warto chodzić na spacery?

Jest coraz przyjemniej na dworze, lato się zbliża wielkimi krokami i chcemy wychodzić na spacer. Najlepiej z kotem, którego przecież kochamy i chcemy mu nieba przychylić..

Czy warto chodzić na spacer z kotem?

Warto, ale pod pewnymi warunkami, które jeżeli nie zostaną spełnione, to nie warto ryzykować.

Kot na smyczy i na spacerze to nie pies i w każdej chwili może zerwać się do ucieczki przestraszony  niespodziewanym zdarzeniem, sytuacją, psem, hałasem…

Kot dba przede wszystkim o swoje bezpieczeństwo, a nie opiekuna i może zachować się nieprzewidywalnie.

Zaskoczony, wystraszony najczęściej ucieka przed siebie, ile sił w łapkach lub wskakuje na opiekuna używając pazurów, by wspiąć się jak najwyżej, a nie jest to wcale miłe. Można dorobić się niezłych sznytów.

Nie utrzymasz na smyczy szarpiącego się kota. W takiej ekstremalnej sytuacji kot może rozebrać się z tych szelek błyskawicznie lub zdezorientowana wypuścisz szelki z rąk.

Pańci zdarzyło się to raz w życiu na dworze, kiedy nie wiadomo, dlaczego Misia zbuntowała się i rozebrała z szelek. Nie uciekła daleko. To była spokojna starsza kotka, ale Pańcia więcej z nią na spacer nie poszła, bo nie chciała jej stresować.

Pańcia mogłaby opowiedzieć wiele takich historii o kotach, które rozebrały się z szelek lub uciekły z szelkami i były kłopoty. Zna wielu kociarzy w realu i w sieci, którym takie historie się przydarzyły..

Pamela, Pamisia, Misia koteczka zabrana ze schroniska wyglądała jak szkielet. Na jedzenie rzucała się tak, jakby dłuższy czas nic nie jadła. Minęło trochę czasu zanim nauczyła się normalnie jeść. Parę lat temu po długiej walce o nią odeszła za Tęczowy Most. 

To ona wystraszona nie wiadomo czym, na własnej działce wyrwała się Pańci z szelek. Nie uciekła daleko, ale strachu było bardzo dużo. Nie chciała w nich chodzić i nie była zmuszana do tego.

Pamela, Pamisia, Misia

Kot na smyczy

Czy dorosłego kota można nauczyć chodzić na smyczy?

Uważam, że  nie…

Ok. nie każdego, ale kiedy dorosły kot po kilku próbach źle reaguje na obecność szelek, to należy  odpuścić i nie zmuszać do chodzenia na smyczy.

Kiedy należy uczyć kota chodzić na smyczy?

Jak jest mały. 

Nawet kiedy kot jest nauczony chodzić w szelkach od małego, przy wyjściu na spacer mamy oczy dookoła głowy wypatrując sytuacji, które mogą go wystraszyć

  1. Nie wyprowadzamy kota na spacer w szelkach, jeżeli mieszkamy w bloku.
  2. Ryzyko, że stracimy kota jest zbyt duże,
  3. bo kiedy się wystraszy byle czego,
  4. to zwieje nam tak daleko jak się da 
  5. i możemy już kota nie odnaleźć.

Kot to nie pies, że jak się wystraszy i gdzieś schowa, to kiedy go zawołasz,  przybiegnie radośnie. 

Kot nie przybiegnie do opiekuna. Wprost przeciwnie, trzeba długo się namęczyć, by go zwabić do siebie lub żeby chociaż się odezwał. Łapanie zgubionego kota to już jest wyższa szkoła jazdy i nie ryzykuj tego.

Na spacer z kochanym koteczkiem 

  1. wychodź najlepiej do własnego ogrodu,
  2. na zaprzyjaźnioną działkę lub własną,
  3. w terenie dobrze tobie znanym.

Po pierwszym spacerze zrozumiesz, o czym mówię i jak spacer z kotem różni się od spaceru z psem.

Pańcia mówi, że spacer z kotem to żadna przyjemność dla niej, ale robi to dla mnie, abym był światowym kotem i miał trochę innej rozrywki niż dom. A poza tym umiem chodzić w szelkach i ich się nie boję.

Musisz sam/a zadecydować, czy ty chcesz wychodzić na spacer z kotem i czy twój kot też tego naprawdę chce. Czy ten spacer naprawdę jest dla niego niezbędny i potrzebny, a może to robisz dla siebie  a nie dla kota? 

Kot domowy, przyzwyczajony do warunków domowych i nie znający świata zewnętrznego za bardzo nie pragnie wychodzić na spacer. To ludzie najczęściej chcą go wyprowadzać myśląc, że będzie to tak jak z psem. Nie będzie..

  1. Niech to kot zadecyduje,
  2. czy chce bywać na spacerach lub nie, 
  3. nie zmuszaj go do spacerów 
  4. i przemyśl to bardzo dobrze😺

Przybij łapkę! 🐾🐾 

Juliusz Cesar 😺

Ten post ma 58 komentarzy

  1. Zapowiedz

    Szkoda, że nie znałam Twojego bloga kilka lat temu, gdy uczyłam mojego kota szelek. Niestety, totalnie bez skutku, co było o tyle śmieszne, że mój kot tylko stał i patrzył na mnie jak na debila. Ale co ciekawe, kochał swoją obrożę, która miała dzwoneczek i specjalnie sobie czasem trząsł główką. Był uroczy i też był persem jak Julek. Dlatego tak lubię tu wracać 💕

  2. Dzisiaj umówiłam się z siostrą, będziemy spacerować a kotem na smyczy 🙂

  3. Sylwia B

    Jeszcze nigdy nie widziałam kota na smyczy. My mamy małego pieska i zaczynamy się przyzwyczajać/

  4. Miye

    Jestem bardzo ciekawa Juliuszu, jak udaje Ci się znosić te upały?

  5. Ciekawska Magdalena

    Jak na razie rzadko widać koty na smyczy

  6. Dominika D.

    My akurat kota, Rudolfa, wyprowadzamy, ale tylko na ogród. Lubi tam przesiadywać 😉

  7. Agnieszka Ciemińska

    Tyle temperamentów ile kotów, każdy inny, niektóre osobniki po przyzwyczajenie i na spacerku jak aniołki.

  8. aagnieszkaa1

    Julek jak trzeba, to trzeba i na smyczy koniec. Może Pani kupi Ci jakąś stylową smycz? 😀

  9. donna

    U mnie kociaki nigdy nie miały smyczy 🙂

  10. Natalia

    Zawsze się zastanawiałam jak to jest z tymi spacerami na smyczy z kotami. Już wiem czemu tak mało osób się na to decyduje

    1. My z kotem wychodzimy bardziej nocną porą wychodzimy, aby jak najmniej psów spotkać, kiedy te już w domach śpią, a kot wtedy ma największą aktywność. 🙂

    2. MangoMania

      Wbrew pozorom coraz więcej właścicieli kotów decyduje się na przechadzkę z kotem na smyczy, tylko nie każdy kot chce skorzystać z takiej formy relaksu:)

  11. Wędrówki po kuchni

    Myślę, że koty chyba właśnie stworzone są do chodzenia swoimi ścieżkami 🙂

    1. Aleksandra

      Też tak zawsze na to patrzyłam i dziwiłam się, widząc kota na smyczy.

  12. Bogumiła

    Bardzo mądrze napisane. Moja siostra uczyła swojego kotka na smyczy chodzić i jej się wielokrotnie próbował wymknąć z szelek. Na szczęście zawsze był ktoś do przyasekurowania, a nauki odbywały się w moim ogrodzie ^^

  13. Marr ga

    Kiedyś jako dziecko kochałam psy. Kilka lat temu znalazłam dachowca w śmietniku i go przygarnelam teraz mieszka z mama i bardzo go kocham . Koty są cudowne ale zmoerzajac do tematu nasz siedzi caly czas w domu. Nie chodzimy z nim na soacery.

  14. Miałam kota próbowałam ale on nie lubił nigdzie wychodzić. W mieszkaniu opiłek cuł sie najlepiej zwłaszcza na moim łóżku:).

    1. Wędrówki po kuchni

      Koty są bardzo sprytne,więc nie ma się co dziwić 🙂

  15. Ewa Smaś

    Mało popularny widok, ale to zawsze jakieś urozmaicenie dla kota 😀

    1. Marysia K

      Czyli z kotem na spacer powinien wychodzić tylko doświadczony opiekun. Dobrze że z psami jest łatwiej 🙂 pozdrawiamy 🐾

  16. Raz wyszłam z moim kotem.. była zima 😀 włożyłam do śniegu i tak stał.. i stał.. i stał.. 10 minut.. z miną „chyba sobie k.. kupisz” :d wrócił do domu..

  17. Moja koleżanka ma kota i ten kot nigdy nie był na spacerze, a ma już 8 lat.
    Widocznie kot i jego Pani wiedzą, czego chcą. Smycz nie kojarzy się nikomu dobrze,ale też jest potrzebna.
    On patrzy sobie tylko przez okno na świat i jest mu dobrze 🙂
    Dużo mądrych rad dla tych, którzy mają koty.
    Pozdrowienia!

  18. Agaman

    Kiedys próbowałam, Kot nie był zadowolony, ale na szczęście ma duży ogród, więc pewnie mojemu kotu po prostu nie odpowiadało moje towarzystwo na spacerze 😛

  19. Bardzo się cieszę,że poruszasz takie tematy, nigdy nie zapomnę widoku przerażonej pary, która stała pod drzewem, z końcem smyczy w ręce i błagała kota, który był przyczepiony na drugim końcu smyczy, żeby zszedł na dół, a on był bardzo wysoko w plątaninie gałęzi.

    1. Juliusz Cesar

      Jeżeli kot wdrapał się na drzewo, to mieli luksusową sytuację.
      Gorzej gdyby uciekł nie wiadomo gdzie…
      Mam nadzieję, że go ściągnęli z tego drzewa
      i więcej na spacery nie chodzili.

  20. Anna

    Nie mam kota…Mam yorka. Ale chodzenie z kotem na smyczy uważam za właściwe.

  21. Ewa

    Zawsze miałam i mam koty, które wychodzą z domu kiedy chcą. W zasadzie większość czasu spędzają na dworze, więc zagadnienie smyczy jest mi obce.

  22. Świat Toli

    Nasze koty na dworze przebywają w klatce, na smyczy byśmy nie dali rady.

  23. Grace

    Ciekawe spostrzeżenia. Ciekawe jednak, co koty na to? 🙂

    1. Agnieszka Ciemińska

      Każdy właściciel zna swego pupila na tyle by wiedzieć czy zabierać go na spacerek czy zostawiać w domku.

  24. Aleksandra

    Wciąż widok kota w szelkach trochę zaskakuje 🙂 Dzięki za cenne rady. Przydadzą się, bo planujemy mieć kota.

  25. Nowosadzik

    Mieszkam na wsi i mój kot nie chodzi na smyczy, jest wykastrowany więc spokojnie łazi tylko koło domu, nie oddala się.

  26. Widziałam jak pewnego razu starsza Pani wyszła z takim kotkiem na smyczy na spacer, niestety wybrała drogę między kilkoma psami. Koteczek wspinał się pazurami po plecach swojej właścicielki. Uważam, że nie było to do końca przemyślane i absolutnie nie obwiniam tu kota.

    1. Juliusz Cesar

      I to jest właśnie przykład książkowy,
      jak nie należy tego robić…

  27. MangoMania

    Dla mnie to głupota z tą smyczą kocią, ale dla ich bezpieczeństwa trzeba im ją ubierać.

  28. TosiMama

    Wychodzenie z kotem na smyczy jest coraz popularniejsze. Dobrze, że przypominasz o tym, że musi ono być również bezpieczne dla naszego pupila:)

    1. Wędrówki po kuchni

      Tak, bo bezpieczeństwo naszego zwierzaka jest przecież najważniejsze

  29. jotka

    Mój pies tez potrafił uwolnić się ze smyczy, zwłaszcza przed szczepieniem…

  30. Aga Ciemińska

    Im bliżej natury tym lepiej. Nawet gdy kociak nie ma na to Ochoty wyjdzie mu to na zdrowie.

  31. Ja dorosłego, pięcioletniego kota nauczyłam chodzenia w szelkach w bloku. Czasami po nocy, gdy go za bardzo energia rozpiera, po klatce chodzimy na spacerki, bo wtedy łatwiej go capnąć. A na dwór tylko w dwie osoby, żeby było bezpieczniej. 🙂

    1. Juliusz Cesar

      Świetnie to sobie zorganizowałaś.
      Dorosłe koty trudno jest nauczyć chodzić w szelkach 🙂
      Gratulacje!

    2. U nas też w ramach rodzinnego spaceru, tak na wszelki wypadek, gdyby kot chciał się jednak zerwać z szelek, choć teraz jak przybrał na masie nie ma już większych możliwości, aby zdziałać coś w tej dziedzinie. 🙂

  32. Koralina

    wiem, ze kot to nie pies, ale decydując się na spacer z futrzakiem trzeba pamiętać też o tym, że jest to zwierze i my, jako jego właściciele musimy dbać o jego bezpieczeństwo

  33. Małgorzata

    A jak poszedłby na spacer bez smyczy to by uciekł?

    1. Juliusz Cesar

      Tak,uciekałby.
      Każdy kot domowy,
      nieprzyzwyczajony do świata zewnętrznego, ze strachu uciekałby…

      1. Małgorzata

        W sumie tak. Miałam jako dziecko kota, ale takiego dachowca, więc chodził własnymi drogami i wracał nie raz po 2-3 dniach

  34. Ciekawska Magdalena

    Zgadzam się że z kotem trzeba wychodzić na dobrze znane sobie tereny aby mu nie zaszkodzić

  35. Ciekawska Magdalena

    Myślę że każde zwierzątko zasługuje na rozrywke w formie spaceru

  36. Anna

    Kot na smyczy to nie jest często spotykany widok, ale znam jedną osobę, która w taki sposób swojego milusińskiego wyprowadza.

  37. Nasze koty, poprzedni Lucek i obecny Neron, bardzo ceniły i cenią spacery wokół domu, Lucek uwielbiał z nami jeździć na działkę, tyle nowych bodźców tam na niego czekało. 🙂

Dodaj komentarz