Koronawirus  i przyprawy

Koronawirus i przyprawy

Ostatnio miałam okazję przysłuchiwać się rozmowie Pańci z lekarzem takim prawdziwym, czyli m.d (medicinae doctor) i tak mnie ta rozmowa zaskoczyła, że postanowiłem podzielić się z Wami, tym co usłyszałem.

Pańcia zna tę panią doktor bardzo dobrze  i do czasu do czasu urządzają rozmowy na tematy różne, więc jak teraz miała okazję, to jęknęła, że boi się koronowirusa i co z tym zrobić.

A Pani doktor na to:

-Pijesz kawę? To pij z kardamonem.

-Nie piję kawy

-To może  cynamon,  kurkuma, chili?

-A jadam, jadam…

-To dodawaj do wszystkiego szczyptę, nie całą paczkę na jeden raz, ale wszędzie szczyptę lub do smaku.

-A dlaczego? – Pańcia się zdziwiła?

– Jeżeli jesz te przyprawy, to nasze komórki robią się śliskie dla koronowirusa i biedak nie ma jak się zaczepić, przyczepić do komórki i zjeżdża, ześlizguje się  jak na lodowisku. Te przyprawy chronią nas przed wirusami.

Pańci szczęka opadła i gdyby to nie był lekarz, to może by te informacje zlekceważyła, ale wzięła porady do serca,  poszła do sklepu i kupiła po 2 opakowania wszystkich tych przypraw. Dała mi nawet powąchać, ale skończyło się kichaniem 🙂  Eeee to nie dla mnie… 

Dlaczego z Prymatu? Akurat są w pobliskim sklepie PSS i Pańcia lubi tę firmę 🙂

koronawirus
koronawirus

Przypominam jeszcze raz :

  • kardamon
  • cynamon
  • kurkuma
  • chili

W tej właśnie kolejności…

Może to być jeden z elementów walki z koronawirusem…

Jesz? Jesz, używasz przyprawy, używasz, więc co ci szkodzi dodawać te przyprawy do jedzenia?

  1. Na śniadanie jemy cynamon
  2. na 2 śniadanie kardamon
  3. na obiad kurkumę
  4.  na kolację chili.

Jako dodatek, a nie pół paczki na jeden raz :-)))

Przybij łapkę!

Ten post ma 47 komentarzy

  1. Angela

    U mnie procesu kawowy jest prosty. Kawa parzona i po sprawie. Z chęcią jednak sprawdzę tą kawę, może mi zasmakuje.

  2. Koralina

    miałam okazję pić kawę z kardamonem, niezapomniany smak, chyba wrócę do niego 😉

  3. Ania

    U bas przyprawy są na codzień używamy ich sporo

  4. Anna

    Dobrze wiedzieć, akurat tych przypraw używam w kuchni. 🙂

  5. AgataMan

    U mnie te przyprawy to podstawia, więc może dlatego ogólnie rzadko choruję 🙂

  6. Koralina

    nie lubię cynanomu, za resztą przypraw przepadam 🙂 ale właśnie przypomniałeś mi Juliuszu, że dawno nie piłam kawy z kardamonem <3

  7. Sophia

    Dobrze znowu widziec kota Juliusza, a nie bylo mnie w blogosferze naprawde dlugi czas. I jestem pod wrazeniem zmian i nowego bloga.
    Czy ta pani doktor tlumaczyla, dlaczego po tych przyprawach komorki staja sie „sliskie” dla wirusa? Po prostu ciekawi mnie, jaki mechanizm musialby nastapic, aby cos takiego mialo miejsce. Teraz proboje odepchnac swoj sceptycyzm na bok, bo wiem, ze w medycynie czasem najbardziej nieprawdopodobne rzeczy, da sie logicznie uzasadnic.
    Pozdrawiam! 🙂

    1. Juliusz Cesar

      Nie pytałem dokładnie, bo zaskoczyła manie ta odpowiedź,
      ale cóż i tak używamy przypraw, więc warto jeść 🙂

  8. No proszę, kto by pomyślał. W sumie lubię porządnie doprawione dania – niezależnie od tego, czy pomogą mi w walce z wirusem, czy nie 🙂

    1. I jeszcze jedno: przyprawy świetnie sprawdzają się w celach kosmetycznych. Np. cynamonu warto dodać do peelingu kawowego lub cukrowego, a kozieradka wcierana w skórę głowy świetnie działa na porost włosów i ich ogólne wzmocnienie.

  9. Ewa

    Kurkumę i chilli używam bardzo często, ale żeby pomagały na koronawirusa? Dziwne.

Dodaj komentarz