You are currently viewing Kogo słuchasz? Siebie czy guru od Internetu?

Kogo słuchasz? Siebie czy guru od Internetu?

Najprzyjemniejsze chwile dla mnie, to kiedy Pańcia coś robi w kuchni. Stawia wtedy komputer na stole, a stół mamy duży i pod oknem, a ja kładę się na parapecie. Ostatnio śliwki na zimę robiliśmy na zimę i słuchaliśmy nagrane webinary lub podcasty różnej maści guru od Internetu.

W ten sposób Pańcia rozmnaża czas i mówi do mnie:

– Julek my chyba szybciej umrzemy, niż to wszystko wysłuchamy, przerobimy i się tego nauczymy.

Guru od Internetu

Jest  tego słuchania dużo, bo i produkują w Internecie tego mnóstwo. W trakcie słuchania i robienia tych śliwek przyszło mi do głowy, że oni chyba za dużo jedzą…

Ja jem zdecydowanie  mniej na ilość, a potem Pańcia wyrzeka, że jest za gruba, a Pan że niech nie przesadza z tym odchudzaniem, bo jest akurat… a ja muszę tej rozmowy słuchać. No ileż razy można się odchudzać?

W nieskończoność…

I tak słuchamy jednego guru, drugiego guru od Internetu, sprzedaży, mediów i czegoś tam jeszcze. W którymś momencie Pańcia mówi:

-A niech to wszystko gęś kopnie!

Jeden guru mówi pisz krótko, drugi pisz długo.

Jeden mówi, że on ma rację, a drugi mówi, że to on ma rację, a trzeci, że nikt nie ma racji… A przy tym wszystkim używają co poniektórzy słów typu ..pi..pi..pi.. Nie wiem po co? Aby dodać sobie odwagi i pokazać, jaki to ja jestem równy gość??  

Jeden mówi, że lubi ludzi, a  drugi że nie lubi ludzi.

Jeden mówi bądź sobą, a drugi bądź inny…

Rozumiem nerwy Pańci i tu przyznaję jej rację, że nie wiadomo chwilami, co myśleć i co robić.

Ja się już pogubiłem, czy mam sprzedawać, czy nie sprzedawać, czy mam być miły, czy być niemiły.

Czy być śliczny czy rozczochrany…

O ludzie!

Kogo słuchać? Komu wierzyć?

I tak jest w każdej sytuacji, która dotyczy bloga, wpisów, Instagrama, Facebooka itd…itp…

Po wysłuchaniu tych mądrości doszliśmy do wniosku, że bloga i wszystkie inne media społecznościowe będziemy prowadzić po swojemu, bo w takim stylu czujemy się najlepiej.

Jak do tej pory nasze postępowanie i pisanie się sprawdziło i przy takim stylu komunikacji zostaniemy.

Niczego nie będziemy zmieniać…

A ludzi lubimy, bo jesteśmy ekstrawertykami.

Dzisiaj zdjęcia są robocze, bo i my czasami wyglądamy tak, jak byśmy, co dopiero wstali z łóżka…

Nie zawsze jestem śliczny, a remont poza tym trwa…

Nie lubimy niestety wtyczki SEO, bo mówi,  że wpis jest za krótki. Jak ktoś nie wie, co to jest, to informuję, że wtyczka SEO służy do utrudniania życia blogerom. Udaje, że pomaga w pisaniu treści tak, by ten wpis był lepiej widoczny w sieci. 

Akurat, nic a nic jej nie wierzę.

Aby wydłużyć ten tekst, zapraszam, zajrzyj, przeczytaj dla kogo jest ten e-book „Kot na smyczy, czyli jak spacerować z kotem”.

Spacery z kotem to sama przyjemność, jeżeli zadbamy o jego bezpieczeństwo.

Przybij łapkę!

🐾🐾

Juliusz Cesar

Ten post ma 56 komentarzy

  1. Aleksandra Załęska

    Zawsze najlepiej słuchać głosu swojego serca, a z podpowiedzi innych wyciagać jedynie to, co najważniejsze 🙂

  2. Katarzyna Mirek

    Wtyczki SEO używam, bo jednak koniec końców pomaga. Ale jeśli nie ma człowieka, autentyczności i treści to żadne super seo nie zdziała cudów

  3. Aneta S.

    Ja myślę, że najważniejsze to mieć swój własny styl i pisać tak, jak się lubi. I zawsze trafi się na swoich czytelników, bo każdy lubi co innego.

  4. Magdalena

    I właśnie to jest takie ciekawe…że każdy blog jest inny 🙂

    1. Aleksandra

      To jest piękne 😀 Nudno byłoby, gdyby każdy byłby taki sam

  5. Małgorzata

    Ludzie często mnie inspirują, ale jednak staram się żyć po swojemu i chyba nie mam takiego swojego guru

  6. Olga

    Jasne, że czasami sugeruje się opiniami z internetu, ale finalna decyzja zależy tylko ode mnie.

  7. alexxia_ pe

    Najważniejsze to żyć (i tworzyć) po swojemu 🙂 zawsze tego się trzymam 😉

    1. Miye

      Oj tak, zdecydowanie popieram takie poglądy!

  8. Donna

    Julek pisz tak jak Ci wygodnie, każdy ma swój styl 🙂 ja Twój bardzo lubie.

Dodaj komentarz