Jak znaleźć kota, czyli Juliusza ? Zaginął ?

Jak znaleźć kota, czyli Juliusza ? Zaginął ?

Jak znaleźć kota, który zniknął z pola widzenia ?

Jest to poważny problem, ponieważ koty mają zwyczaj znikać z oczu nagle i niepostrzeżenie. Zaszyć się tak, że są niewidoczne i tak pojawia się cisza w domu, podejrzana… Zupełnie tak jak z dziećmi, jeżeli siedziały cicho, to zawsze zrywałam się na równe nogi i gnałam jak spłoszony jeleń do ich pokoju z pytaniem w głowie, co się stało. Tak samo jest z kotem. Jeżeli wszystko pozamykane, to domyślam się, że jest gdzieś w domu. Gorzej jak uda mi się wpaść w panikę i szukam nerwowo kota tu i tam.

Szukam, zaglądam tu, zaglądam tam, nie ma ! Jak znaleźć kota ??!

Trwa to już  za długo, zajrzałam wszędzie tam, gdzie mi przyszło do głowy.

Wpadam już prawie w histerię, a wyobraźnia pracuje na najwyższych obrotach. Wyszedł, wpadł pod samochód, ukradli, siedzi gdzieś ciężko przerażony lub inne straszne itd. itp. Kot wyszedł niechcący w świat, co jest bardzo niewskazane, bo to tak jakby 2 letnie dziecko otworzyło drzwi i sobie samo poszło  na miasto…

Jeżeli rzeczywiście Twój kot zaginął zajrzyj, jakie działania należy podjąć, tutaj kliknij jak znaleźć kota.

Zdenerwowana , zirytowana i niespokojna spotykam Pana .

-Nie widziałeś Julka – pytam Pana ?

-Siedzi w pudełku na górze w pokoju- ten to zawsze spokojny i ma nerwy ze stali, zazdroszczę…

– O matko ty jedyna jakie szczęście, jaka ulga, bo w głowie już planowałam całą akcję szukania Julka.

Dopadam kota, który siedzi sobie szczęśliwy w pudełku, przecież to jest taka świetna zabawa. Jednocześnie jednym okiem spokojnie spogląda, jak ja zdenerwowana miotam się po całym domu. Ty wredoto , ty mały wstręciuchu, dlaczego się nie odzywasz jak ciebie wołam.

I tak to jest z kotami, wołasz takiego kicikiciki, a on ze stoickim spokojem przygląda się z pudełka, półki albo spod wersalki, jak człowiek miota się przerażony. A przecież jego właśnie się szuka…

Tak właśnie zachowuje się większość kotów…

Człowiek ma potem ochotę udusić takiego z miłości i ze złości :)))

Wasze koty też robią takie numery ?

Pańcia

Dzisiaj wpis napisała Pańcia, ale nie wiem dlaczego mnie szkaluje, przecież ja jestem grzeczny i kochany kotek ?? Tyle tych pudełek wala się po domu, więc jedno sobie wziąłem do zabawy, a tu taki ambaras , bieganie i krzyki … I po co i na co , jestem obecny cały czas w domu …przecież nie wypominam Pańci, że mi zdjęcia skasowała tutaj kliknij

Wasz Juliusz Cesar

Ten post ma 46 komentarzy

  1. Honey Dust

    Jak się ktoś dobrze bawi w chowanego to nie tak łatwo znaleźć 😀

  2. Marlena H.

    Moja Łatka też lubi robić nam psikusy i chowa się w różnych miejscach, a to za pudłami na szafie, a to na lodówce lub w wersalce. 🙂

  3. Stefan

    Chyba wszystkie zwierzeta lubia siedziec w pudelkach.

  4. Kocia natura, uwielbienie do samotności, spokoju. Słodziak, moznaby patrzeć w Twoje oczy Juliuszku bez końca, są jak słoik pełen miodu lipowego.

  5. Bea

    Dopasowany kolorem jak jakiś kameleon 😀

  6. Doskonale rozumiem te emocje bo mam 2 koty 😁 nieraz wchodzą w tej dziwne miejsca, że wyobraźnia podpowiada najczarniejsze scenariusze.

  7. Justyna

    Z kotami tak jest chodzą własnymi ścieżkami

  8. Julek – łobuziak 🙂 Może chciał chwili samotności, a może po prostu zrobił pani psikusa 🙂

  9. Aneta

    Mój kot też tak ma. Kiedyś szukałam go przez godzinę. Był w koszu w szafie wśród skarpetek.

  10. Ania W

    Mojej koleżanki kotek też uwielbia pudełka, zwłaszcza te po butach 😊

  11. Aleksandra Załęska

    Kartonowe pudełka to najlepsze zabawki i kryjówki 🙂

  12. Anna Rosińska

    Mój Batman też lubi czasami płatac mi takie figle 🙂 Psotnik jeden 🙂

  13. Donna

    mój kociak też się dziś schował…. na drzewo 😀 ale też bardzo lubi kartony!

  14. Ola

    Zamaskowany niczym James Bond 007 niby go widać ale jednak nie;)

  15. Agnieszka

    Jakbym czytają o swoich futrzakach! Schowają się tak, że nijak nie da się ich znaleźć. 😁

  16. Małgorzata

    A może Julek po prostu chciał pobyć sam i dlatego się schował 😀

  17. NaturalnieAndzia

    Juliuszek i te jego kryjówki 😉

  18. Gusia

    Mój nigdy się nie chowa. Leży na kanapie czekając na głaskanie ;D

  19. Ladylemon

    Miałam podobne problemy z chomikiem, uwielbiał chować się w zakamarkach – taki charakter!

  20. skucinska

    mi iedyś moj pies zaginał, przwróciła niebo i zięmie aby do mnie wrócił . Na się znalazła. to była radość , nie dopisania.

  21. Mayka.ok

    Mieszkam na wsi, mój kot chodzi wolno, a do domu przychodzi tylko po jedzenie, picie i przytulanie, więc go nie szukam. Przeżywam zawał za każdym razem gdy nie wraca dłużej niż 2 dni, ale po prostu tak robi. 😀

  22. Ewa

    Ale wtopił się w tło, nie dziwne, że ciężko było znaleźć 😉

  23. No ale przecież to wiadome, że kot się nie gubi. To świat nie może go znaleźć, on wie gdzie jest.

  24. Małgorzata

    Ostatnio szukałam mojego psa i okazało się, że przez przypadek zamknęłam go w schowku 😀 Ach te nasze kochane zwierzaki…

  25. Kasia

    Ale się schował! Mój się tak zachowywal jak wiedzial ze zbliza się kąpiel! 😛

  26. Dokładnie znam to z życia 🙂 mam dwie kotki, które lubią się chować, a ja później wpadam w panikę, gdzie one są….

  27. Olga

    U nas Filip też lubił chować się w kartonie na szafie i nic sobie nie robił z tej paniki, którą wywoływał swoją rzekomą nieobecnością.

  28. ewa

    Mój kot kiedyś wszedł do reklamówki, która miała zostać wyniesiona z domu. Całe szczęście, że tato zorientował się, że coś jest nie tak.
    Koty są niemożliwe, i bardzo lubię takie niekonwencjonalne miejsca 😉

  29. jotka

    No i zakłóciłaś mu medytacje kartonowe;-)

  30. Magda M

    On jest niemożliwy 🙂 sama ostatnio przeżyłam chwilę grozy z moja kotką. Jest wychodząca, nigdy jej nie szukałam gdy nie wracała przez jakiś czas ale przedwczoraj miałam przeczucie że stało się coś złego. Wieczorem poszłam jej szukać i znalazłam zaklinowaną na drzewie dwie ulice dalej… Nie wiem co by było gdybym po nią nie poszła…

  31. Oj Julku, Ty łobuziaczku!!
    W sumie w zeszłym roku też o mało nie zeszliśmy na zawał z przerażenia. Pilnowaliśmy kota znajomych bo oni pojechali do rodziny na I komunię. 6 godzin szukania. W końcu Kundzio wylazł z sypialni. Dumny i blady poszedł siku i obserwowaliśmy gdzie się schowa. Schował się w torbie swojego pana . Cwaniak jeden.

  32. gordyjka

    Bidulek !! Ani chwili spokoju…;o)

Dodaj komentarz