Jak nie wysłać maila

Jak nie wysłać maila

Pilnuję remontu, pilnuję biznesu, pilnuję maila,   e-book: Kot na smyczy, czyli jak spacerować z kotem jest już gotowy. Cieszę się z tego bardzo…

Lada moment ukaże się w sprzedaży, ale dzisiaj muszę trochę pomarudzić.

Życie kota biznesmena jest fascynujące i obfitujace w ciekawe przypadki.

O ile napisanie e-booka, to sama przyjemność i satysfakcja, to do rozpaczy człowieka i kota mogą doprowadzić drobiazgi techniczne.

Jak coś się zawiesi i uprze, to nie ma możliwości, żeby to rozwiązać szybko.

Napisałem maila, następnego dnia zaglądam oczekując, że już odpowiedź przyszła .

A tu przyszło zawiadomienie, że mail nie dostarczono??? Tyle się z tej odpowiedzi domyśliłem, bo po angielsku i na dokładkę było napisane jakby hieroglifami.

Z lekka osłupiałem, podejrzliwie się przyjrzałem, bo było ich strasznie dużo.

Następnie padłem ze śmiechu, bo poinformowali mnie, że poniżej jest treść maila i następnie przez 2 kartki A4  maczkiem hieroglify, dużo oj dużo ich było tych literek dziwnych.

Nic z tego nie zrozumiałem, no bo jak? Ja nie informatyk…

Problem w tym, że maile piszę od razu i nie miałem kopi, a w wysłanych maila nie było… wrrrrr…

  • I znowu od początku pisanie maila,
  • zastanawianie się, co tam było,
  • nie zapomnieć czegoś,
  • podać fakty
  • i wysłałem.

Udało się, poszedł.

Do tej pory nie wiem, dlaczego poprzedni się nie wysłał.

Też macie takie same albo podobne przygody  z WordPressem, mailami i systemami informatycznymi?

A ponoć Internet jest taki niezawodny…

Czasami mam dość…

Wczoraj spędziłem pół niedzieli na takim właśnie porządkowaniu drobiazgów. Z niedzieli zostało mi pamiątkowe zdjęcie, jak śpię na poduszkach, ale i tak Pańcia zabrała mi te poduszki i powiedziała, że to jest szczyt wszystkiego i dlaczego tak czepiam się jej poduszek. Miejsca mało w tym domu czy co.

Tak słodko spałem, a ona do mnie z łapami. Dobrze, że jestem już kulturalny i nie wdałem się w bitwę…😺 Bezczelnie mnie zabrała z tych poduszek i postawiła przed komputerem, coś podobnego!! 

Do roboty Julek -mówi- do roboty!

Nie było wyjścia, siadłem do komputera i napisałem z rozpaczy ten właśnie wpis…. 

Pozdrawiam wszystkich mi współczujących ❤🧡💚 

Ten post ma 55 komentarzy

  1. Anna

    Ale jak na kota biznesmana przystało dopiął swego

  2. Ewa

    Tak z mailami bywa. Raz się nie wyślą a raz nie dojdą. Jest nad czym pracować Panowie Informatycy.

  3. Aleksandra

    Zawsze dobrze zrobić kopię 🙂 Taka nauka na przyszłość dla każdego

  4. Agaman

    Kto by pomyślał,że takie historia i tyle akrobacji,żeby wysłać maila 🙂

  5. Joanna

    To jest złośliwość rzeczy martwych, a już nowoczesne urządzenia są szczególnie złośliwe. Często mam podobne problemy. Piszę maila przez 10 minu, a potem chcę wysłać i widzę komunikat „rozłączono”. I nawet nie mogę go zapisać, bo outlook w ogóle nie działa. Także nie wiesz jak bardzo Cię rozumiem.

    1. Juliusz Cesar

      O tak, to też mi się zdarza, oj rozumiem rozumiem…

  6. Koralina

    Julku, ja się już nauczyłam, ze zawsze przed wysłaniem kopiuje cały tekst i czekam parę sekund, czy się wysłało ;-). Polecam takie rozwiązanie 🙂

    1. Juliusz Cesar

      Też chyba zacznę tak robić, bo ostatnio za dużo tego było…

Dodaj komentarz