Jak karmić kota i karma mokra cz.4

Jak karmić kota i karma mokra cz.4

Karma mokra występuje w postaci saszetek, puszek i tacek. Przekładając to na język ludzki  są to zwyczajne konserwy. Czymś jednak kota trzeba karmić. Ze względu na to, że jednak są mokre, czyli zawierają dużo wody są zalecane w karmieniu kotów zamiast suchego. Jak woda jest bardzo ważna w żywieniu kota poczytaj sobie tutaj w poprzednim wpisie.

….Tacki są przeważnie o małej pojemności, na jedno karmienie kota ze względu na to, że koty nie lubią starego jedzenia tylko świeże, więc są z tego powodu wygodne.

….Puszki są większe, na kilka posiłków i przeważnie używane przy większej ilości kotów np Pańcia miała stadko 7 sztuk i używała takie właśnie puszki.

….Saszetki są o małej gramaturze 100 g przeważnie i używane dla jednego kota. 

Pańcia nosi ze sobą jedną albo dwie saszetki razem z woreczkiem foliowym, bo są :

  • lekkie
  • wygodne do noszenia
  • dla jednego kota
  • łatwo się otwierają
  1. Kiedy spotka na swojej drodze bezdomnego kota, to daje mu tę saszetkę do zjedzenia. 
  2. Zawartość saszetki wrzuca na woreczek foliowy
  3. Daje kotu do zjedzenia w ustronnym miejscu 
  4. W takim miejscu, by kot mógł zjeść spokojnie, a w razie niebezpieczeństwa swobodnie uciec, np w krzakach lub innym bezpiecznym miejscu, nie na widoku ludzi lub psów.

Saszetka żółta, jedna z tańszych na rynku, w opakowaniu po prawej saszetki trochę droższe i jest ich tutaj 4 sztuki. Jest ich pełno w sprzedaży i różnego rodzaju od najtańszych po najdroższe.

mokra karma
mokra karma

Dlaczego saszetka a nie sucha karma ?

Aby jeść suche kot musi mieć dostęp do wody, aby się napić. Bezdomny kot nie ma dostępu do wody i to z pragnienia umierają najczęściej bezdomne koty……..szczególnie zimą umierają z pragnienia……..koty nie potrafią jeść śniegu……

Saszetka, w której znajduje się mokra karma zawiera wodę i kot nie cierpi z powodu braku tejże.

Wyobraź sobie, że zjadłaś solone chipsy i chce ci się pić ? A wody nie ma…tak kot cierpi po zjedzeniu suchej karmy.

Bezdomnym kotom podajemy tylko saszetkę lub karmę mokrą z puszki.

Mróz, brak wody do picia, szybko atakują choroby, wycieńczenie są najczęstszą przyczyną śmierci bezdomnych kotów w zimie. Koty są ciepłolubne i bardzo źle znoszą niskie temperatury.

Zimą wolontariuszki dają bezdomnym kotom ciepłe jedzenie, przynajmniej chwilowo zjedzą coś ciepłego. Najlepiej jak to jest mokra karma.

Warto również kotom bezdomnym otwierać okienko w zimie w budynku, bo 

chronią nas przed szczurami, szczególnie w miastach. 

Ludzie nie mają świadomości, że na jednego człowieka przypada więcej niż  3 szczury …. szczur nie lubi nawet zapachu kota a co dopiero jego obecności.

Wyobraź sobie, że 100 000 miasto posiada na swoim stanie co najmniej 300 000 szczurów. Fajna liczba co ?

Warszawa ma ok. 1 700 000 mieszkańców x 3 = 5 100 000 szczurów minimum a bywa, że jest ich 5 razy więcej ?

Tam gdzie są szczury, nie ma myszy, bo szczury by je zjadły…

Doceń kota bezdomnego, bo to on chroni ciebie przed szczurami i chorobami, które szczury roznoszą.

Tutaj jest historia Karolka, jest już za Tęczowym Mostem, a który żył pod sklepem, dobrzy ludzie dawali mu saszetki, dlatego przeżył zanim trafił do Pańci.

Daj bezdomnemu kotu czasem saszetkę, by miał siły żyć na ulicy. Pomóż go wysterylizować, by nie mnożył się bez potrzeby i rozsiewał nieprzyjemnych zapachów. Wysterylizowane koty nie znaczą terenu i nie pachnie brzydko… Zapytaj w swoim Urzędzie Miasta, gdzie są darmowe sterylizacje, bo to miasto przydziela weterynarzom darmowe sterylki. 

Daj saszetkę bezdomnemu kotu, proszę cię…pamiętaj o nich zimą i latem…

Ja mam dobrze, ciepły dom, kochaną Pańcię, ale one cierpią głód i chłód przez bezmyślność ludzi.

Chcesz wiedzieć więcej o kotach ? Zapisz się, a będziesz otrzmywać Listy ode mnie…

Listy od Juliusza Cesara

Przybij łapkę !  

Ten post ma 39 komentarzy

  1. Mieszkam na wsi, mój kot jest wychodzący… obce koty przychodzą non stop się podkarmiać 😀

  2. Jak mieliśmy jeszcze koty, to pamiętam, że to było jak doktorat z alchemii, żeby je dóbr,e karmić, a bezdomniakom cały czas wystawiamy miseczki.

    1. Teraz to już profesorem trzeba być 🙂

  3. Ważny apel przed zimą. Myślę, że miasta powinny wypracować jakiś model wspomagania kotów wolnożyjących.

  4. Przydatny post, chociaż mnie trochę boli to, że tworzy się z tego tyle śmieci, szkoda, że nie ma takiej mokrej karmy w jakichś większych opakowaniach…

    1. Masz rację z tymi śmieciami,
      ale rozwiązanie powinno być kompleksowe.
      Najpierw zlikwidować bezdomność kotów i ilość.

  5. Piękny wpis, o tym jak pomagać bezdomnym kotom 🙂 niech ludzie czytają i się uczą!

  6. U nas jest znacznie mniej szczurów niż w Warszawie. Ale sama świadomość tych dzikich gryzoni… Musimy zaadoptować kota.

  7. Przydatne informacje, niestety nie planuje posiadania kota. Podrzucę mojej siostrze kociarce.

  8. Liczby szczurów, które podane są w artykule, sprawiły, że moje serce zamarło. Nie sądziłam, iż jest ich tak wiele. Uwielbiam koty i zawsze staram się każdemu okazać swoją sympatią. Będę im pomagać na tyle ile mogę 🙂

  9. Świetny wpis! O wielu rzeczach nie miałam pojęcia, ale teraz mam większą świadomość. Dziękuję.

  10. Dobry pomysł z tymi saszetkami, można nakarmić bezdomne kotki. 🙂

  11. Odkąd koty zamieszkały na moim osiedlu, problem szczurów i myszy się skończył. Spółdzielnia Mieszkaniowa jednemu kociakowi postawiła nawet… budę.

  12. Nie jednemu kotu pomogłam, jeżeli tylko widziałam, że jest głodny. U moich rodziców to koty różnie jedzą, lubią mokre karmy, ale czasami lubią pochrupać i suchej.

    1. Niestety taka jest prawda…
      Starałam się nie straszyć…

  13. Nigdy nie czułam, że ta super sucha granulowana karma, bóg wie z czego, jest dobra dla zwierzaków. Przydatne rady wieloletniej wielbicielki kotów lepsze niz nie jeden poradnik, ile Juliusz ma lat?

  14. I mi się zdarzyło dokarmiać bezdomne kociaki. Piękny gest <3

  15. Moja siostra mieszka na wsi i dokarmia wszystkie okoliczne koty właśnie suchą karmą, ale obok karmy stoją też zawsze miski z wodą 🙂

  16. Ja mam 6 kotów na moim podwórku, wpis jak znalazł. Babcia namiętnie podkarmia suchą karmą, teraz wiem jak powinno wyglądać katmienie.

    1. Chociaż tą suchą spryskać wodą…

    2. 6 kotów? No to macie całkiem wesołą gromadkę. 🙂 A kotki czy psy warto dokarmiać. Szczególnie te bezdomne.

  17. Do posiadania zwierząt potrzeba dużo wiedzy. Niektórzy tylko kupią/dostaną zwierzątko i niech się dzieje co chce :/

  18. Miałam kiedyś koty, ale już nie pamiętam co jadły. Chyba na zmianę morką z suchą karmę.

  19. Mam 3 kotki i nigdy az wstyd sie przyznać nie pomyśłam by tak robić…nosić saszetki i pomagać biednym kotkom. Jak dobrze ze tu zaglądam. dziękuje ci

  20. Nie wiedziałam że to miasto daje fundusze na sterylizacji bezdomnych zwierząt. Ja mieszkam na wsi więc tu raczej nie ma bezdomnych zwierząt.

    1. Gosia u ciebie daje Gmina jak jest hojna
      a Stowarzyszenia konsekwentnie działające.

  21. Tzw. karmę mokrą widuje w reklamach, wygląda apetyczniej, niż ludzkie konserwy 😉

    1. Przypadkiem nie próbuj, bo skład mają dziwny czasami :-)))

  22. Piękny gest z tym dokarmianiem kotów. Też tak robiłam. 🙂 Dla mojej Łatki kupuję karmę w puszcze, ale taką w saszetkach lubi bardziej. 😉

  23. Sucha karma nie jest nie tylko zdrowa dla kotów, ale również dla innych zwierząt.
    My miesiąc temu znaleźliśmy dwa małe kotki. Córka się bardzo do nich przywiązała, ale niestety po dwóch dniach zdechły bo najadły się trutki rozsypanej przez sąsiada na myszy i szczury.

  24. To Pańcia jest naprawdę bardzo dobrą osobą 🙂

  25. Cudowne, że dokarmiasz bezdomne koty. Zainspirowałaś mnie! <3 Od dziś będę nosić saszetki i też dokarmiać te biedactwa.

  26. Właśnie dziś czytałam o tym, ze sucha karma wcale nie jest taka super zdrowa.

Dodaj komentarz

Close Menu