Gdzie jest szynka? Oddawaj…

Gdzie jest szynka? Oddawaj…

Niedzielny poranek, cisza, spokój, na leniwo,
aż tu nagle pada pytanie:

– Gdzie jest szynka? 

– Jaka szynka? To nie ja- odpowiadam na wszelki wypadek i zgodnie z prawdą…   

– Ta co była na chlebku z masełkiem- rzecze Pańcia 


I niedzielny poranek w ciszy i spokoju diabli wzięli…

Szynka
Nie ma szynki

Pańcia przeprowadziła drobiazgowe śledztwo…

I co?

Nikt się nie przyznał, a że na szyneczkę chętnych było dużo, to nie wiem, dlaczego padło na mnie. 

A ja taki jestem, że nie jadam ludzkiego jedzenia, bo mi nie smakuje, najwyżej powącham i koniec na tym. A tak w ogóle jak można jeść coś takiego jak wędliny, szynkę,  bleeeeee, to nie dla mnie. Nie lubię i już… Niech sami sobie to jedzą.

Szynka znikła, nikt się oczywiście nie przyznał, a i tak podejrzliwe patrzono na mnie, czy przypadkiem mi się gust nie zmienił…

Nie zmienił, jem swoje jedzonko…

Dlaczego nikt mi nie wierzy?!!!

Przecież ja nie jadam szynki!!!

A co powinien jadać kot, zajrzyj tutaj 🙂

Zapisz się na e-booka

Przybij łapkę!

Ten post ma 36 komentarzy

  1. No to w końcu jak było z tą szynką?

  2. Moje kotki, nie tykają ludzkiego jedzenia, mają swoje.

  3. Dobra, dobra… winny się tłumaczy 😀

  4. O Juliuszu Wspaniały! Dla Ciebie ambrozja, przepiórki i kawior, a nie jakaś tam szynka 😉

  5. U mnie w domu, jak zginie coś do jedzenia, to posądzamy o to psa 🙂 Zawsze na kogoś trzeba zrzucić winę 🙂

  6. W sumie ja bym kotu szynki nie dała 😀

  7. Oj tam kawałek szynki znikł i zaraz szukają winnego! 😀

  8. i teraz można ułożyć nową piosenkę: wpadł kot do kuchni i pożarł plastra ćwierć….

  9. Kot moich dziadków ukradł kiedyś szynkę z kanapek, a jak dziadek zszedł na śniadanie, to zapytał się babci co zrobił, że ma kanapki z samym pomidorem XD
    Mały złodziejaszek 😉
    Trzeba było uważać, żeby niczego nie ukradł ze stołu.

  10. Kot moich dziadków ukradł kiedyś szynkę z kanapek, a jak dziadek zszedł na śniadanie, to zapytał się babci co zrobił, że ma kanapki z samym pomidorem XD
    Mały złodziejaszek 😉

  11. Hmm, mnie już nic nie zdziwi. Mój pies jest na diecie i ciągle szuka jedzenia. Z tego wszystkiego dobrał się do śmieci 😉 Na szczęście temat został opanowany.

  12. Znikająca szynka? A to ciekawe. U mnie kiedyś zniknęła faszerowana cukinia. Kosmici? krasnoludki? ciekawe

  13. zawsze pada podejrzenie na pupila:) to standard

  14. Bardzo pomysłowa forma reklamy 🙂 aż się ubawiłam!

  15. Jak nie ma, to nie ma… Się kupi nową 😂

  16. Moja Łatka podkrada szynkę i nawet mięso, więc gdyby u mnie była podobna sytuacja- nie wypadłaby się. 😊

  17. Ja jednak myślę, że w tym momencie tak wieje, że pewnie poleciała z wiatrem, a Julek biedny na celowniku 😀

  18. Kiedy próbujemy czymś domowym nakarmić koty, to rzeczywiście kręcą nosem.

  19. szynki mają skłonności do samoistnej dematerializacji. Tak po prostu bywa

  20. Haha, no normalnie się uśmiałam, co za miny niewiniątka 😀

  21. może ta szyneczka miała coś w sobie, tzn. na pewno miala, bo magicznie zniknęła 😉

    1. moje koty to też magicy, często pojawiają się nie wiadomo skąd 😉

  22. Ależ z niego łakomczuch i do tego wcale się nie przyznaje 😉

  23. W ogóle rozumiem Twoje zdziwienie, po prostu byłeś w złym miejscu i czasie 😉

  24. bo to zawsze wina spada na najbardziej niewinnych! moje koty na pewno by się z Toba, Juliuszu, zgodziły 😉

  25. ciekawe spostrzeżenie.. biedny kotek i co mu teraz dać

  26. Świetny wpis 🙂 z humorem 🙂 i kotek piękny, pozdrawiam 🙂

  27. To czy krasnoludki mogły zabrać to szynkę 🤣😂

Dodaj komentarz

Close Menu
×
×

Koszyk