Gdzie jest szynka? Oddawaj…

Gdzie jest szynka? Oddawaj…

Niedzielny poranek, cisza, spokój, na leniwo,
aż tu nagle pada pytanie:

– Gdzie jest szynka? 

– Jaka szynka? To nie ja- odpowiadam na wszelki wypadek i zgodnie z prawdą…   

– Ta co była na chlebku z masełkiem- rzecze Pańcia 


I niedzielny poranek w ciszy i spokoju diabli wzięli…

Szynka
Nie ma szynki

Pańcia przeprowadziła drobiazgowe śledztwo…

I co?

Nikt się nie przyznał, a że na szyneczkę chętnych było dużo, to nie wiem, dlaczego padło na mnie. 

A ja taki jestem, że nie jadam ludzkiego jedzenia, bo mi nie smakuje, najwyżej powącham i koniec na tym. A tak w ogóle jak można jeść coś takiego jak wędliny, szynkę,  bleeeeee, to nie dla mnie. Nie lubię i już… Niech sami sobie to jedzą.

Szynka znikła, nikt się oczywiście nie przyznał, a i tak podejrzliwe patrzono na mnie, czy przypadkiem mi się gust nie zmienił…

Nie zmienił, jem swoje jedzonko…

Dlaczego nikt mi nie wierzy?!!!

Przecież ja nie jadam szynki!!!

A co powinien jadać kot, zajrzyj tutaj 🙂

Kup e-booka

Z ostatniej chwili, e-book jest już w sprzedaży, zajrzyj tutaj

„Jak karmić koty zdrowo i prawidłowo”

Przybij łapkę!

Ten post ma 37 komentarzy

  1. Agata

    No to w końcu jak było z tą szynką?

  2. Patrycja

    Moje kotki, nie tykają ludzkiego jedzenia, mają swoje.

  3. Beata

    Dobra, dobra… winny się tłumaczy 😀

  4. O Juliuszu Wspaniały! Dla Ciebie ambrozja, przepiórki i kawior, a nie jakaś tam szynka 😉

Dodaj komentarz